Pustynia Błędowska – skąd na Jurze „polska Sahara”?
Największy w Polsce obszar lotnych piasków jest w dużej mierze dziełem człowieka – i od dekad zarasta zielenią.

Fot. Krzysztof Popławski, CC BY 4.0, Wikimedia Commons
Między Błędowem a Kluczami rozciąga się krajobraz, którego nikt nie spodziewa się w środku Europy: ok. 33 km² piasków, ok. 10 km długości i do 4 km szerokości. Pustynię Błędowską nazywa się „polską Saharą”; to największy obszar lotnych piasków w kraju, a przez jej środek płynie Biała Przemsza.
Piasek i żwir naniosły tu wody i wiatry epoki lodowcowej, ale później przykrył je las. Od mniej więcej XIII w. wycinano go masowo na potrzeby kopalń srebra i ołowiu pod Olkuszem, a obniżenie poziomu wód gruntowych dokończyło dzieła – pustynia jest więc w dużej mierze antropogeniczna. Ludowa wersja jest prostsza: mówi się, że piasek usypał sam diabeł.
Dawniej obserwowano tu fatamorganę i burze piaskowe. Od początku XX w. teren służył wojsku: w czasie II wojny światowej szkolili się tu m.in. niemieccy lotnicy z lotniska Udetfeld pod Siewierzem. Często powtarzana opowieść o ćwiczeniach Afrika Korps pojawia się w relacjach i prasie, ale trudno o jej pewne potwierdzenie. Północna część pustyni to do dziś teren wojskowy, zamknięty dla turystów.
Największym zagrożeniem dla pustyni okazała się… zieleń. Od lat 50. XX w. część piasków obsadzano wierzbą i sosną, a pyły z przemysłu i wyższy poziom wód sprzyjały zarastaniu. Od 2010 r. realizowano tu projekt ochrony mozaiki siedlisk przyrodniczych w zlewni Białej Przemszy, współfinansowany z unijnego programu LIFE i zakończony w 2014 r.; na czas prac w 2013 r. pustynię zamknięto dla turystów. Najlepiej ogląda się je z punktów widokowych Czubatka w Kluczach i Dąbrówka w Chechle oraz z platformy Róża Wiatrów.


