Skarby rycerza-rozbójnika Siestrzeńca
Na skale w Przewodziszowicach rezydował rycerz, który łupił bogatych kupców – a jego skarbów podobno nikt nie odnalazł.

Fot. Jerzy Strzelecki, CC BY-SA 3.0, Wikimedia Commons
Ruiny strażnicy w Przewodziszowicach, dziś dzielnicy Żarek, wyglądają niepozornie: kilkadziesiąt metrów muru na wapiennej skale. A jednak to jedno z najbardziej łotrzykowskich miejsc Jury. W latach 1426–1454 rezydował tu Mikołaj Kornicz zwany Siestrzeńcem – postać jak najbardziej historyczna, burgrabia będziński i w pierwszej połowie XV w. właściciel Przewodziszowic.
Pamięć ludowa zapamiętała go przede wszystkim jako rycerza-rozbójnika. Miał napadać wyłącznie na bogatych kupców i możnowładców, co jednało mu sympatię okolicznych chłopów. Historycy ostrożnie przyznają, że strażnica mogła mu służyć za bazę wypadów – i na kupieckie wozy, i przeciw politycznym przeciwnikom.
Najbardziej działa na wyobraźnię legenda o łupach. Według niej zrabowane kosztowności Siestrzeniec ukrył w niedostępnych szczelinach skalnych albo w zamkowej studni. Skarbu dotąd nie znaleziono. Jeśli chcesz go poszukać, rób to wyłącznie wzrokiem – mury są zabytkiem i nie wolno się po nich wspinać.



